czwartek, 12 maja 2016

milion lat świetlnych temu

No w końcu witam!

Wiosna jest bardzo motywująca i działa jak mały motorek.
Przez cały weekend majowy, aż do teraz zdjęcia mi się nie kończą, rzecz jasna większości tu nie opublikuje z powodu, że jest za mało które mi się podobają lub są to zdj z jakiś imprez, których po prostu nie chcę publikować.
A co do obecnych tu z nami zdjęć, to jestem tak zadowolona z tych zdjęć i taką frajdę sprawiło mi moje prowizoryczne przerabianie, że aż sie troche wypaliłam.
ALE JEST OK.
Patrycja jest przemiłą, śliczną dziewczyną, która nie pyta mi sie co chwila co ma ze sobą zrobić <3
W czasie jechania na mym czerwonym rumaku złapał mnie deszcz, już miałam wracać ale stwierdziłam, że w sumie co mi tam i bardzo się cieszę, że tak postąpiłam! Z powrotem też niemałe niespodzianki mnie spotkały, całą drogę miałam pod wiatr i psy mnie goniły :")
Po wszystkim pochorowałam się troszkę ale było warto :D


Z przeróbką poszalałam ale mam nadzieję, że się spodoba :)











































































1 komentarz:

  1. Marzy mi się taka wiosenna sesja wśród mleczy,tworzą bajeczne tło :)

    OdpowiedzUsuń